Jak z tego wybrnąć?
Dr. John Gottman sformułował tezę, że „kłótnia w związku świadczy o tym, że para znajduje się w fazie protestu przeciwko utracie więzi, a partnerom nadal na sobie zależy.”[1] Ta myśl znajduje swoje nieoczywiste odzwierciedlenie w konwencji systemu ,,Jak z tego wybrnąć?”. Rozgrywka pozornie zaczyna się dość prosto. Dwie osoby, którym kiedyś na sobie zależało, pokłóciły się tak bardzo, że w sposób zarówno emocjonalny jak i dosłowny trafiają do dziwnego, mrocznego miejsca. Znajdują się w przestrzeni zawieszonej między rzeczywistością a wyobraźnią, pełnej wizji, wspomnień i emocji, które nagle przybierają bardzo realną formę.
Każda z postaci przedziera się przez własny fragment tego symbolicznego lasu, mierząc się z tym, co wydarzyło się w przeszłości. Po drodze pojawiają się obrazy i sytuacje, które zmuszają do refleksji: co właściwie poszło nie tak? Najciekawsze jest jednak to, że bohaterowie wędrują osobno. Dopiero gdy ich ścieżki się przetną, mogą spróbować ze sobą porozmawiać — i wtedy zaczyna się prawdziwe pytanie: czy da się z tego wybrnąć?
Mechanika gry jest lekka i bardzo przystępna, idealna nawet dla osób, które dopiero zaczynają przygodę z RPG. Zamiast skomplikowanych statystyk mamy sceny, pytania i najzwyklejszą rozmowę.
Czuć tu inspirację metodą Nonviolent Communication (Porozumienie bez przemocy), co sprawia, że gra potrafi być zaskakująco refleksyjna. Ale spokojnie – to wciąż RPG, a nie warsztaty psychologiczne. Choć momentami może być blisko. 😉
Klimatycznie pasuje trochę do baśni, a trochę do rozmowy przy ognisku. Gra korzysta z pomysłów znanych z The Heartswood autorstwa Sarah Gordon i Granta Howitta, a także z RECOVER. Prosta forma, sprzyja opowiadaniu bardzo osobistych historii.
Gra została pierwotnie stworzona na wydarzenie One Hundred One Page Games Jam organizowanym przez Granta Howitta, a następnie rozwinięta i opracowana po polsku w ramach Błękitnego Game Jamu Romansów w RPG. Efektem jest niewielka, ale bardzo klimatyczna gra dla dwóch osób. Dodatkowo polska wersja przygotowana przez Horyzont Zdarzeń ma bardzo przyjemną oprawę graficzną, która świetnie buduje nastrój tej trochę magicznej, trochę melancholijnej wędrówki.
Historia mówi o rzeczach, które każdy zna: nieporozumieniach, emocjach i próbach znalezienia drogi z powrotem do drugiej osoby. W krótkim czasie potrafi wywołać zarówno śmiech, jak i chwilę refleksji.
To świetna gra na jeden wieczór, i dla każdego, kto chce zobaczyć, jak RPG może opowiadać historie o czymś więcej niż walce z potworami. A jeśli po sesji spojrzycie na siebie i powiecie „okej, chyba jednak z tego wybrnęliśmy” to znaczy, że gra zadziałała dokładnie tak, jak powinna.
Parę słów od autorki:
Praca nad grą była dla mnie czystą przyjemnością, zwłaszcza że uwielbiam twórczość Howitta, a miksowanie jego pomysłów okazało się świetnym treningiem dla wyobraźni. Choć zazwyczaj piszę scenariusze lub settingi, porwanie się na cały system początkowo mnie przerażało. Dodatkowym wyzwaniem był fakt, że pisałam po angielsku, co nie jest moją codziennością. Ostatecznie jednak proces okazał się bardzo przyjemny, może dzięki prostej mechanice i tematyce relacji, którą po prostu czuję. Projekt stał się też pretekstem do twórczych spacerów po Warszawie, a zdjęcia w grze są mojego autorstwa. Całość dopełniło wsparcie świetnych ludzi z game jamów, którzy pomogli mi doprowadzić publikację do końca.
~ Kiraśna
Gra jest dostępna – tutaj.
Tekst recenzji: Winerek
- Gottman, J., & Gottman, J. (2017). The natural principles of love. Journal of Family Theory & Review, 9(1), 7-26. ↩︎

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się przez Discord